Czy odór z kompostowni może być powodem ograniczenia jej działalności? Na pierwszy rzut oka nie jest to proste, a nawet wykonalne. Zapach jest rzeczą odczuwaną subiektywnie i jednocześnie trudną do zmierzenia. Dodatkowo w Polsce nie ustanowiono jeszcze norm odorowych. Na sesjach Rady Miast objętych problemem wielokrotnie poruszaliśmy ten temat i zawsze finał rozważań był taki sam: przy obecnym stanie prawnym jest to rzecz niewykonalna, musimy czekać. A jeśli wcale nie musimy? Dzięki uprzejmości osób zainteresowanych tematem odoru z katowickiej kompostowni trafiliśmy na opis ciekawej sprawy.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zajmował się działalnością kompostowni odpadów zielonych w jednej z warszawskich dzielnic. Do urzędu wpływały zgłoszenia mieszkańców dzielnicy o uciążliwościach związanych z funkcjonowaniem kompostowni i wpływie na ich samopoczucie. WIOŚ wszczął więc postępowanie oparte na art. 364 ustawy Prawo ochrony środowiska. W jego toku badano, czy działalność kompostowni powoduje pogorszenie stanu środowiska w znacznych rozmiarach lub zagraża życiu lub zdrowiu ludzi. Niestety, postępowanie umorzono: według WIOŚ poczynione ustalenia nie potwierdziły, aby działalność kompostowni pogorszyła stan środowiska. Nie potwierdzono też pogorszenia się stanu zdrowia mieszkańców: przeprowadzona kontrola inspekcji sanitarnej nie wykazała zwiększonej absencji chorobowej pracowników. WIOŚ nie wydał więc decyzji o ograniczeniu działalności kompostowni. Stanowisko poparł również Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Warto podkreślić, że obie instytucje pominęły odmienne stanowisko Narodowego Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, w którym wyraźnie wskazano, że działalność zakładu powoduje powstanie uciążliwych zapachów, a te, przy sprzyjających warunkach, mogą rozprzestrzeniać się i negatywnie wpływać na samopoczucie mieszkańców, a także pośrednio na ich ogólny stan zdrowia, powodując występowanie między innymi rozdrażnienia, obniżenia nastroju, zaburzeń koncentracji, zakłóceń snu czy nudności.

Po otrzymaniu niepomyślnej dla mieszkańców decyzji w postępowanie włączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, który złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jeden z zarzutów rzecznika opierał się na stwierdzeniu, że WIOŚ zbyt mocno zawęził rozumienie, czym jest zagrożenie dla zdrowia ludzi. W jego ocenie, nie można postrzegać utraty zdrowia przez analizę wyłącznie fizycznych dolegliwości. W ocenie rzecznika, ilekroć przepisy Prawa ochrony środowiska nakazują uwzględniać zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, obejmuje to także ocenę zagrożenia dla zdrowia psychicznego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał skargę rzecznika za uzasadnioną. Po pierwsze, odwołał się do obowiązującej zasady przezorności wynikającej z art. 6 Prawa ochrony środowiska. Według niego każdy z nas ma ustawowy obowiązek ochrony środowiska przed negatywnymi skutkami swej działalności, zarówno poprzez zaniechanie działań powodujących lub mogących powodować negatywne oddziaływanie, jak i przez podejmowanie działań zapobiegawczych. Oznacza to, że WIOŚ może, a w zasadzie powinien ograniczyć działanie danego zakładu do czasu podjęcia działań, które zapobiegną pogarszaniu się stanu środowiska czy zdrowia i życia ludzi.

Sąd negatywnie ocenił też pominięcie niektórych dowodów, a zwłaszcza opinii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. Sąd uznał, że WIOŚ i GIOŚ popełnili błąd odrzucając to stanowisko, a także pomyłkowo zinterpretowali przesłanki, o jakich mowa w art. 364 Prawa ochrony środowiska. Inspektorzy błędnie uznali, że sama możliwość oddziaływania na zdrowie i życie ludzi nie jest wystarczająca do ich spełnienia. Zdaniem Sądu, organy powinny ponownie ocenić opinię jako dowód w sprawie, pamiętając równocześnie, że dla spełnienia przesłanki z art. 364 POŚ wystarczy samo zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, a nie skutek w postaci uszczerbków na ich zdrowiu.

Sąd poruszył także interpretację pojęcia „zdrowie”. Zdaniem Sądu, pod pojęciem zdrowia należy rozumieć zarówno zdrowie fizyczne, jak i zdrowie psychiczne. W kontekście analizowanej kompostowni, zagrożenie zdrowia stanowi już sama możliwość wystąpienia negatywnego wpływu instalacji na jakąkolwiek funkcję organizmu człowieka. Zdaniem Sądu, fakt że ustawodawca polski nie ustanowił norm odorowych nie oznacza, że organ ochrony środowiska nie może podjąć żadnych czynności mających służyć ich ograniczeniu. Jeżeli istnieją metody ograniczające te emisje, powinny być one zastosowane, zgodnie z aktualnym stanem techniki i wiedzy. Nie można więc uznać, jak wynika to z uzasadnienia WIOŚ i GIOŚ, że organy nie mają możliwości ograniczenia działalności kompostowni.

Po wydaniu wyroku pomyślnego dla mieszkańców, spółka zarządzająca kompostownią wniosła skargę kasacyjną, oddaloną finalnie przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Z doniesień medialnych wynika, że przynajmniej część instalacji kompostowni została zamknięta. Co to dla nas oznacza? Z opisanej sprawy jasno wynika, że przeciwdziałanie odorom, mimo braku odpowiednich ustaw, jest realne. Istnieją też procedury prawne, w trakcie których odpowiednie instytucje mogą ustalić wpływ odoru na nasze zdrowie, a w razie konieczności zastosować środki zaradcze. Zapamiętajmy, że odór stwarza zagrożenie również dla zdrowia psychicznego, samo zaś zagrożenie, a nie skutek jest wystarczające dla spełnienia przesłanki z art. 364 Prawa ochrony środowiska. Historia warszawskiej kompostowni pokazuje, że mamy realną możliwość ograniczenia odoru z katowickiego zakładu. To od nas samych zależy, czy osiągniemy ten cel.

Prześlij ten artykuł dalej, by zobaczyło go jak najwięcej ludzi.

Szczegółowe informacje dostępne tutaj: http://www.adwokatwitanski.pl/blog/index.php?controller=post&action=view&id_post=30

Kontakt

Jeżeli chcesz umieścić materiał w postaci pisma, zdjęc, video itp na stronie, przeslij nam go na emial

Nasz e-mail

miastosmrodu.pl@gmail.com

Współpraca

Szukamy osób, które równie jak my są zaangażowane w problem katowickiego smrodu . Tylko wspólne działanie oraz koordynacja tych działań zaprowadzą nas do celu. Pomóż nam promować tą drogę komunikacji i dołącz do nas.

 

Wsparcie

Jeżeli chcesz wesprzeć nasza akcje zapraszamy do kontaktu poprzez email lub formularz kontaktowy. Możesz również wywiesić baner na swoim ogrodzeniu, balkonie, oknie itp.  Prześlij nam wymiary, a my przygotujemy dla Ciebie gotowy plik.

 

Misja

Chcemy być głównym kanałem informacyjnym pomiędzy wszystkimi obywatelami dotkniętymi problemem unoszącego się od lat smrodu z MPGK na ulicy Milowickiej w Katowicach.